#love

Bardzo podoba mi się historia, którą razem stworzyliśmy, dziękuję Wam za to! Chciałabym przedstawić ludzi, z którymi świetnie się współpracowało tego dnia:

Pałac Baborówko – miejsce, z którego nie chce się wyjeżdżać. Wchodzisz, poznajesz Elę, zwiedzasz teren, stodoły, poznajesz konie i na koniec widzisz tę niesamowitą ogromną drewnianą bestię – oryginalną stodołę, która nie jest wcale przepełniona weselnymi dekoracjami – jest taka jak powinna – naturalna. Myślisz sobie.. „chcę tu zostać…” Niestety zawsze trzeba wracać do domu (tak myślę, że chyba tak się robi) więc wróciłam, ale z nadzieją, że jeszcze odwiedzę to miejsce.

Busha – bardziej alternatywnego Dja na wesele nie wynajmiecie, muszę o nim wspomnieć. Zagrał jako dobry przyjaciel, możecie go spotkać najczęściej w Poznaniu. Jest świetnym przykładem na to, że na weselu wcale nie potrzeba „wodzireja” – wystarczy dobra muzyka. Co więcej zna fajnych chłopaków od światła 😉

Joasia  Made in Workshop – byłam jej fotografem ślubnym – to ta panna, która własnoręcznie wyhaftowała (jeśli tak to się nazywa) swoja ślubną sukienkę <3 Ona zrobiła tą piękna makramę, przy której odbyła się ceremonia.

Paulina – make-up artist, fashion stylist, personal shopper, art direction, set design… Popełniła piękny makijaż dla Karoliny.

Mika – siostra. W Warsztacie Pracy w Poznaniu tworzy grafiki oraz kartki za pomocą sitodruku ręcznego! <3 zakochałam się w jej zaproszeniu na ślub – jeśli doceniasz metodę handmade – pisz do Miki (Head Made)

Monika Ronkiewicz – to w jej rękach była fryzura Karoliny.

i w końcu MIŁO NAM – tutaj już znajdziecie wszystko, a przede wszystkim niepowtarzalny klimat dekoracji, kwiatów, światła.. poznacie wtedy też fajne dziewczyny – Asię i „moją pannę młodą” <3

Karolina & Krzysztof

Przekazuję ogromne DZIĘKI dla wszystkich przyjaciół, którzy zaangażowali się w pomoc przy organizacji.

Jesteście niezastąpieni!

K&K i ja!